Żółwie w dół to najlepszy film Johna Greena w historii


Na szczyt popularności Johna Greena, większość ludzi kojarzyła autora YA z bardzo specyficznego gatunku: smutnych książek dla nastolatków, zwykle o nieśmiałych, ale pretensjonalnych chłopcach zakochanych w porywających, ale dostępnych emocjonalnie dziewczynach. Zawsze było to uwłaczającym, nadmiernym uproszczeniem powieści Greena, które często bardziej dekonstruowały typowe motywy młodzieżowe, niż je przedstawiały. Ale lata wypaczonego spojrzenia na twórczość Greena w Internecie, spotęgowane przez estetyczne posty na Tumblrze I Moodboardy na Pintereścieoznaczało to, że w 2014 roku powstała filmowa adaptacja tragicznego romansu Greena dla nastolatków Błąd naszych gwiazd ukazały się zwapnione, z góry przyjęte wyobrażenia na temat tego, czym jest John Green Book™. (Nieważne Błąd naszych gwiazd odwróciła role płciowe, z powściągliwą dziewczyną i pełnym życia chłopcem.)

Podobnie jak w przypadku wielu postaci, które cieszą się dużą popularnością – szczególnie tych, których niszowy fandom przeradza się w sukces głównego nurtu – John Green i jego przyjęte konwencje przestały lubić. A kiedy ekranizacja książki Greena Papierowe miasta wydany w 2015 roku, zaczęli krytycy nękanie i znęcanie się nad nim w Internecie do tego stopnia, że ​​Green opuścił media społecznościowe. Od tego czasu zaciekłość wobec Greena ucichła, choć jego twórczość i liczne adaptacje oparte na jego powieściach nadal inspirują do płytkich lektur opartych na konkretnej epoce Internetu.

Ale Żółwie na sam dóładaptacja powieści Greena z 2017 r., będąca adaptacją Maxa, odbiega od poprzednich konwencji – co jest interesujące, biorąc pod uwagę, że Green stwierdził, że jest to jego najbardziej osobista książka. To pokazuje, że to, z czego stał się znany, tak naprawdę nie świadczy o sile jego twórczości. Dramat o dojrzewaniu, w którym 16-letnia Aza Holmes (w tej roli Isabela Merced) zmaga się z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi, a Green włożył w powieść wiele swoich osobistych doświadczeń z tym zaburzeniem.

[Ed. note: This post contains setup spoilers for Turtles All the Way Down.]

Reklama

Zdjęcie: Kino Nowa Linia

Podobnie jak wiele historii Johna Greena, ta zaczyna się od zabawnego haczyka. Najlepsza przyjaciółka Azy, Daisy (Cree z Wielkie niebo) dowiaduje się, że syn zbiegłego miliardera jest w rzeczywistości miłością Azy z dzieciństwa i namawia ich do ponownego nawiązania kontaktu, mając nadzieję, że ona i Aza uda się odnaleźć zaginionego miliardera i zdobyć nagrodę FBI w wysokości 100 milionów dolarów. To wciągająca konfiguracja, podobnie jak w innych pracach Greena Papierowe miasta (popularna dziewczyna zaginęła przed maturą) lub Obfitość Katherines (byłe cudowne dziecko próbujące stworzyć algorytm przewidywania romantycznego sukcesu).

Ale kluczowa różnica polega na tym Żółwiedziwaczny haczyk znika w tle, gdy Aza ponownie spotyka się ze swoim ukochanym Davisem (Felix Mallard). Lecą iskry, a ona po raz pierwszy w życiu staje przed możliwością romantycznego związku. Zaczyna myśleć o swojej przyszłości i zmagać się z zaburzeniem oraz jego wpływem na każdy aspekt jej życia. Tajemnica zaginionego ojca schodzi na dalszy plan. (Davis nie przejmuje się szczególnie swoim ojcem, którego określa mianem „zasrańca”). Powieść ma głęboki charakter wewnętrzny — skupia się tak bardzo na myślach i niepokojach Azy, że Sam Green wątpił, czy da się to przełożyć na film.

A jednak reżyserka Hannah Marks (Nie każ mi odejść) ściąga. Ona i scenarzyści Elizabeth Berger i Isaac Aptaker wykonują fantastyczną robotę, przekazując historię Azy spirale myślowe: Kiedy niepokój Azy ją przytłacza, jej wewnętrzny monolog powoli dominuje nad dialogiem, a obecna scena zaczyna być przerywana migającymi obrazami zmartwień Azy, zwykle z udziałem bakterii i drobnoustrojów. Tłumaczenie tego typu wewnętrzność ze strony na ekran nie jest łatwe, ale zamiast całkowicie z tego zrezygnować, Marks wykorzystuje dźwięk i grafikę, aby wzmocnić wewnętrzny dialog Azy. Rezultat jest boleśnie surowy.

Aza wygląda na nawiedzoną w Turtles All the Way Down

Zdjęcie: Kino Nowa Linia

Zwłaszcza w przeciwieństwie do poprzednich filmów Johna Greena Błąd naszych gwiazd, Żółwie na sam dół ogranicza fabułę romansu do skąpego wątku. To prawdopodobnie najsłabszy punkt filmu, częściowo dlatego, że Mallard jest trochę zbyt uprzejmy, aby zagrać głupkowatego, ale ujmującego Davisa. Mamy wrażenie, że Felixa i Azę łączyła więź, kiedy poznali się wiele lat temu na obozie dla dzieci pogrążonych w żałobie, ale ich natychmiastowe zainteresowanie sobą, gdy byli nastolatkami, jest trochę trudne do kupienia. To w porządku, ponieważ Żółwie na sam dół nie jest tak naprawdę historią romantyczną.

Tym, co naprawdę napędza książkę i film, jest walka Azy z OCD, wątkiem najbardziej osobistym dla Greena. Zespół Marksa dodaje nieco więcej zewnętrznej fabuły, aby nadać filmowi kształt, w tym krótką poboczną wyprawę na Uniwersytet Northwestern, aby spotkać się z profesorem, którego Aza jest idolem. Ale sedno filmu skupia się na życiu wewnętrznym Azy. Merced portretuje ją fantastycznie: jej niepokoje, niezdarność, desperację, by być normalną i być traktowaną poważnie. Cree spisuje się także fenomenalnie w roli Daisy, najlepszej przyjaciółki piszącej fanfiki, która stara się, jak może, kibicować Azie, ale nie zawsze radzi sobie z trudniejszymi momentami Azy. (Prawie wybaczę stronie z fanfikami Daisy, że umieściła na niej duże zdjęcie jej twarzy, ponieważ jest taką wspaniałą postacią; ale dajcie spokój, kto podaje swoje prawdziwe imię i twarz na fiku?)

Aza i Daisy patrzą w lustro

Zdjęcie: Kino Nowa Linia

Właściwie to kolejny typowy John Green-ism, mieć dziwacznego najlepszego przyjaciela, który zostaje nieco odsunięty na bok w historii, aby zrobić miejsce dla głównego romansu, ale przyjaźń Azy i Daisy jest tutaj największą siłą napędową. Łączy ich realistyczne przekomarzanie się i silna przyjaźń, ale film błyszczy, gdy ta przyjaźń zostaje wystawiona na próbę. Jedną z najbardziej przerażających scen jest bójka, jaką toczą podczas jazdy, która przeradza się w punkt kulminacyjny filmu. Ich przyjaźń musi dosłownie zostać zerwana, aby została naprawiona.

W pewnym sensie Maxa Żółwie na sam dół jest adaptacją skierowaną przeciwko Johnowi Greenowi – przynajmniej jest sprzeczną z z góry przyjętymi poglądami Johna Greena. Od pierwszej powieści próbuje zdekonstruować tropy, z których przypadkowo stał się znany. Czasami jednak potrzeba pomocy zewnętrznej ręki, aby uwolnić historię od oceny i nadać jej nową formę, tak aby mogła zabłysnąć bez (choćby źle przypisanej) reputacji autora. Marks tworzy satysfakcjonującą historię o dojrzewaniu na podstawie książki Greena. Żółwie ma znane punkty kontaktowe Johna Greena – efekciarski układ historii, romans dla nastolatków, dziwaczny najlepszy przyjaciel – ale kieruje historię do wewnątrz i zapewnia fantastyczną eksplorację postaci, która w najlepszych momentach wydaje się być ciosem w brzuch.

Żółwie na sam dół jest teraz przesyłany strumieniowo na Max.



Source link

Advertisment

Więcej

Advertisment

Podobne

Advertisment

Najnowsze

YouTube Music umożliwia wyszukiwanie poprzez nucenie do telefonu z Androidem

W aplikacji YouTube Music na Androida dostępna jest funkcja, która będzie po części Shazamem i po części Twoim przyjacielem, gdy powiesz „hej, co...

9to5Mac Overtime 019: Spójrz na te ramki, stary

Jeff jest szefem produkcji treści wideo w 9to5. Początkowo dołączył do 9to5Mac w 2016 roku, tworząc filmy, solucje, poradniki, pisemne samouczki i...

Ława przysięgłych przyznaje Bungie zwycięstwo na mocy przełomowej decyzji przeciwdziałającej oszustwom

Wczorajsza decyzja jury przyznała Bungie (PDF) porządną sumę 63 210 dolarów. – powiedział doradca Bungie, James Barker, w oświadczeniu przesłanym e-mailem na...
Advertisment