X-Men: The Animated Series został zdefiniowany przez cenzurę


Po wielu oczekiwaniach, X-Men ’97bezpośrednia kontynuacja X-Men: serial animowany z lat 90., w tym tygodniu trafi do Disney Plus. Ale to nie pierwszy raz, kiedy Marvel odkurzył starą serię i ożywił ją na nostalgiczne nowe tysiąclecie.

Sam Marvel Comics poszedł w tym kierunku X-Men ’92opublikowane w 2015 r. i technicznie rzecz biorąc: a Tajne wojny związać (ale nie martw się o to). Dla ’92scenarzyści Chad Bowers i Chris Sims oraz artysta Scott Koblish musieli wymyślić, jak stworzyć historię komiksową, która przypominałaby uwielbiany serial animowany, ściśle oparty na komiksach z lat 90., bez prostego powielania samych komiksów z lat 90. X-Men: serial animowany zdecydowanie miał swój własny klimat — ale blokowa animacja nie przekłada się na nieruchome obrazy, a kiedy już umieścisz projekty postaci wyrwane z komiksów z powrotem na stronę, wyglądają one… jakby pochodziły z komiksów. Łotr i Gambit skandaliczne akcenty? Z komiksów. Operowa dykcja Storma? Komiksy.

X-Men: serial animowany cieszył się dużym zainteresowaniem, ponieważ stanowił naprawdę doskonałe wprowadzenie nie tylko do bohaterów X-Men, ale także do ich najbardziej fascynujących historii z komiksów — a przynajmniej na tyle przybliżonych, na ile twórcy serialu mogli uzyskać, biorąc pod uwagę ówczesne standardy telewizyjne. I tak Bowers, Sims i Koblish dokonali interesującego wyboru: według ich X-Men ’92tym, co sprawia, że ​​cała historia przypomina serial animowany z 1992 roku, jest… cenzura.

Reklama

(Jeśli nie znasz przestarzałych akronimów telewizyjnych, BSP oznacza standardy i praktyki nadawcze.)
Zdjęcie: Chad Bowers, Chris Sims, Scott Koblish/Marvel Comics

W świecie animowanych adaptacji długotrwałych serii komiksów, X-Men: serial animowany zawsze wyróżniał się tym, jak bardzo naśladował komiksy, na których powstał. Prawie mogłeś zadzwonić Serial animowany bardziej tłumaczenie niż adaptacja, ponieważ bezpośrednio adaptuje nawet historie komiksowe opublikowane w trakcie trwania serialu.

A przynajmniej dostosował je najlepiej, jak mógł – biorąc pod uwagę zupełnie inny zestaw standardów treści.

Czy powinniśmy zejść na dół listy? Żadnych przekleństw, więc wszyscy, nawet Wolverine, używają niesamowitego mielone przysięgi. Każdy zły facet musi dawać oznaki życia po tym, jak został powalony. Minimalizuj bezpośrednie i domniemane odniesienia do seks, religia, narkotyki, tortury, pogrzeby, a także każde słowo pochodzące od słowa „zabić”. I żadnej krwi! Jasne, Wolverine ma zdolność uzdrawiania, ale nie możemy pokazać, jak jest mocno poobijany lub biega zbyt nago (komiksy to uwielbiają). Zamiast tego podkreślmy jego wyostrzone zmysły. I upewnij się, że Strażnicy są z przodu i na środku; cenzorzy nie mają nic przeciwko krojeniu robotów w kostkę lub porażeniu ich prądem elektrycznym piorunem Burzy, wysadzaniu w nich dziur promieniami mocy Cyklopa, rozbijaniu ich na kawałki super siłą Łotrzyka i eksplodowaniu kartami do gry Gambitu.

X Men nie było niczym niezwykłym w swojej epoce, jeśli chodzi o nałożone na niego ograniczenia. Ale te zasady to jedno w przypadku seriali, w których Spider-Man czy Batman uderzają złych facetów, dopóki nie uderzą o podłogę i nie jękną. To było coś zupełnie innego dla X-Men, których najpopularniejszym facetem był człowiek z noży, który ciągle otrzymywał rany. I było to jeszcze bardziej napięte dla zamknąć adaptacja opowiadań o X-Menach, których ogólna popularność opiera się na romantycznym i seksualnym napięciu telenoweli. Gambit i Rogue nie chcą zaręczyć sięludzie, chcą uprawiać seks przedmałżeński, który jest niemożliwy ze względu na jej mutację.

Kiedy więc zaczniesz definiować, co sprawia, że ​​„X-Men: serial animowany-historia w stylu” różniąca się od „historii w stylu komiksów X-Men”, w pewnym momencie będziesz po prostu wyliczał wszystkie zmiany, w jakie historie komiksowe musiały się zmienić w telewizji dla dzieci. Jako seria komiksowa próbująca odtworzyć Serial animowany ton, X-Men ’92 po prostu się na tym oparł, opowiadając historię o X-Menach walczących z cenzurą.

W ’92, X-Men stają twarzą w twarz ze złoczyńcą, z którym nigdy nie mogliby walczyć w serialu animowanym: Cassandrą Novą, postacią, która nie mogłaby bardziej odbiegać od ery X-Men lat 90., gdyby tylko spróbowała. Cassandra była pierwszym głównym złoczyńcą Granta Morrisona i Franka Quitly’ego Nowi X-Men, bieg do dziś znany z radykalnej zmiany definicji X-Men. Pierwsza strona ich pierwszego komiksu o X-Menach to portret przedstawiający Cyklopa i Wolverine’a od niechcenia ćwiartujących Strażnika, jak Cyclops mówi dosadnie: „Wolverine, prawdopodobnie możesz już przestać to robić”.

Cassandra Nova była pierwszą próbą Morrisona i Yetly’ego, aby wypełnić antagonistyczną lukę pozostawioną przez zmiatanie Strażników ze stołu; moralna odwrotność profesora X, który chciał zniszczyć wszystko, co chciał utrzymać. Ale dla ’92 Bowers, Sims i Koblish dali Cassandrze nowy hak — tym razem nie chce ona zabić wszystkich mutantów. Ona chce usunąć fragment książki wszystkie mutanty.

Zdjęcie: Chad Bowers, Chris Sims, Scott Koblish/Marvel Comics

Łapie X-Men i albo robi im pranie mózgu, aby się podporządkowali – Wolverine staje się pacyfistą, Gambit składa Rogue pierścień obietnicy, a oni przysięgają, że zachowają abstynencję aż do ślubu – albo więzi ich we własnych umysłach. W końcu Wolverine odzyskuje pazury, gdy ponownie zdaje sobie sprawę, że można je wykorzystać do pomocy ludziom; Rogue i Gambit otrząsają się z tego, gdy przypominają sobie, że możliwość dotknięcia kogoś to coś więcej niż tylko seks i małżeństwo. X-Men wygrywają, odnosząc zwycięstwo nad uproszczonymi ograniczeniami moralności.

Zespół z tyłu X-Men ’97 z pewnością zadawał sobie te same pytania, co zespół stojący za nim X-Men ’92: Czy to odrodzenie programu dla dzieci, czy dla dorosłych, którym podobał się pierwszy program? Czy zachowujemy stonowany ton lat 90.? Czy bez tego w ogóle będzie można poczuć się jak w „prawdziwej” kreskówce X-Men?

Czas dodał odrobinę humoru pomysłowi Rosomaka, który nie może pokroić nikogo poza robotami i będzie pił piwo tylko wtedy, gdy ktoś rozsądnie pomyli je z napojem gazowanym. Miło jest spojrzeć wstecz na czasy, kiedy kreskówki dla dzieci miały tak ograniczone możliwości przedstawiania, a wszystko to z powodu domniemania publiczności chwytającej perły.

Założenia te ewoluowały – warto jednak o tym pamiętać nie odeszło. Tam są Nowe granice w powolnej walce na wyniszczenie między twórcami programów telewizyjnych dla dzieci a cenzorami studyjnymi a nowymi twórcami przesuwającymi granice. W końcu znajdziesz każdy odcinek X-Men: ’97 na Disney Plus, ale nie znajdziesz wszystkich odcinków Niebieski.

Miejmy nadzieję, że za kilka dekad standardy transmisji z 2024 r. będą równie osobliwe jak te z 1997 r., bub.



Source link

Advertisment

Więcej

Advertisment

Podobne

Advertisment

Najnowsze

Senat ponownie zatwierdza program szpiegowski FISA, ale nie przed jego wygaśnięciem o północy

Senat przyjął ustawę ponownie zatwierdzającą art. 720 ustawy o nadzorze wywiadu zagranicznego (FISA), kontrowersyjny program umożliwiający szpiegowanie zagranicznych „celów” bez nakazu ale długa,...

Przewodnik po Dniu Społeczności Pokémon Go Bellsprout

PokemonGo organizuje wydarzenie z okazji Dnia Społeczności Bellsprout 20 kwietnia od 14:00 do 17:00 czasu lokalnego. Zgodnie z oczekiwaniami w przypadku...

Co oznacza restrukturyzacja Google dla Pixela i Androida?

Kluczowe dania na wynos Wewnętrzne zmiany Google pod rządami Ricka Osterloha mają na celu usprawnienie działania Pixela i Androida oraz usprawnienie...
Advertisment