W grze Star Wars Outlaws możesz poczuć się tak fajnie jak Han Solo


Gdy schodziłem po schodach Belasco Theatre w Los Angeles, siedziby firmy Ubisoft Banici z Gwiezdnych Wojen demo podczas Summer Game Fest 2024, towarzysząca mi PR-owiec zadała mi pytanie, które z pewnością zadawała każdemu reporterowi, który schodził z nią po schodach: „Czy lubisz Gwiezdne Wojny?” Proste pytanie, a jednak dziwnie trudne dla mnie osobiście, aby odpowiedzieć w 2024 roku. Andor było objawieniem, ale wciąż czuję smak popiołu Powstanie Skywalkera W moich ustach. I tak, kiedy odpowiedziałem „tak”, zmusiłem swój mózg do przypomnienia sobie, dlaczego w ogóle lubiłem Gwiezdne Wojny.

Kiedy byłem dzieckiem, oglądałem filmy przygodowe fantasy z Harrisonem Fordem, które bez przerwy oglądałem w moim domu nie Gwiezdne Wojny; byli Indianą Jonesem. Z tego powodu, kiedy jako 12-latek w końcu zobaczyłem Gwiezdne Wojny – wcześniej ignorowane w domu rodziny Myersów – byłem oszołomiony. Już myślałem, że widziałem najfajniejszą możliwą postać Harrisona Forda, a jednak był Han Solo, który był Więc znacznie fajniejsze, że zniszczył cały mój barometr dla ochłody. Wszystkie przyszłe „fajne” postacie zostaną niniejszym porównane z nim.

Kiedy opowiedziałem tę historię grzecznemu, prawdopodobnie znudzonemu specjalistowi od PR, zdałem sobie sprawę, że podsumowuję, jak trudna jest sytuacja Banici z Gwiezdnych Wojen właściwie twarze. Naśladowanie chłodu Hana Solo to nie lada wyczyn Solo: historia Gwiezdnych Wojen niestety pokazał, jak trudno jest komuś, kto nie jest Harrisonem Fordem, osiągnąć coś zbliżonego do jego alchemicznej formuły chłodu. W tym momencie cały pomysł gry Star Wars z otwartym światem, w której grasz jako Han Solo, jest mrzonką, o której marzyli tacy kretyni jak ja od lat (a nawet prawie się stało raz). Oznacza to, że stawka jest jeszcze wyższa – i kilka przyczepy widzieliśmy, że gra sprawiła, że ​​wyglądała Cienkiale nie świetnie.

Teraz, kiedy zagrałem trzy 30-minutowe fragmenty Banici z Gwiezdnych Wojenmam nadzieję, że deweloperowi Massive Entertainment faktycznie uda się to osiągnąć.

Reklama

Zdjęcie: Massive Entertainment/Ubisoft

Po załadowaniu wersji demonstracyjnej ekran wprowadzający obiecał mi „nikczemną rozgrywkę” – zabawne zdanie, które niewątpliwie wprowadziło mnie w odpowiedni nastrój. Pierwsza sekwencja rozpoczęła się w imperialnej bazie, gdzie skradają się bohaterka Kay Vess i jej mały przyjaciel-kosmita Nix. Nix pełni podobną funkcję w rozgrywce, jak droid-towarzysz BD-1 w grze Jedi z Gwiezdnych Wojen gier, ale ma ten sam luźny kodeks moralny i wrażliwość na najlepsze przyjaciółki, co Chewbacca.

Mały niebieski okrągły wskaźnik pojawiał się na ekranie za każdym razem, gdy mogłem wezwać Nixa na pomoc, aby odwrócić uwagę wroga lub podnieść dla mnie cenny przedmiot. Od chwili, gdy zobaczyłem Nixa rzucającego swoje maleńkie ciałko w twarz szturmowca, zakochałem się w moim złym, małym kumplu. Następnie korzystałem z niemal każdej chwili, w której mogłem, aby zwrócić się do Nixa, ponieważ o wiele przyjemniej było patrzeć, jak krząta się po okolicy, zbierając dla mnie rzeczy, niż podchodzić i robić to sam. Nix nie jest oczywiście potężną potęgą w walce, biorąc pod uwagę jego rozmiar, ale z pewnością potrafi odstraszyć złych facetów i zdobyć apteczki.

Możliwe, że udałoby mi się prześliznąć przez pierwszą część, ale jestem w tym prawie tak dobry, jak Han Solo („Wolę prostą walkę od całego tego skradania się”, jak mówi). Zanim więc dotarłem do doku stacji, wywołałem strzelaninę z siłami Imperium. Kiedy przybył mój własny statek kosmiczny, aby mnie uratować, pobiegłem tuż obok ognia laserowego i wyleciałem stamtąd, mając Imperium deptające mi po piętach. Następnie przyszedł czas na walki psów. Wysłałem kilka myśliwców TIE i poleciałem do satelity komunikacyjnego, którego następnie zhakowałem, aby usunąć mój status „poszukiwany”, aby Imperium nie mogło mnie dalej gonić. Misja ukończona.

na zrzucie ekranu z Star Wars Outlaws Kay i jej mały obcy zwierzak Nix odskakują od widza, oboje w częściowej sylwetce, gdy ta wystrzeliwuje hak w stronę słupa;  w tle ogromny reaktor

Zdjęcie: Massive Entertainment/Ubisoft

Drugi 30-minutowy fragment najwyraźniej czerpie jeszcze większą inspirację z gier Jedi z Gwiezdnych Wojen, które zawierają sporo łamigłówek środowiskowych opartych na parkour. Zanim to się zaczęło, udało mi się sprawdzić gęsto zaludniony obszar centrum, gdzie widziałem znaki zapytania na znaczniku punktu nawigacyjnego u góry ekranu i podsłuchiwałem rozmowy z NPC, które prawdopodobnie mogły prowadzić do zadań pobocznych. Kiedy dotarłem na miejsce, gdzie kazano Kay, znalazłem pretekst do parkouru i platformówek, ponieważ Kay wzięła przykład od Nathana Drake’a (wiesz, Inny postać inspirowana występem Harrisona Forda).

Osoby, które nie znoszą widoku wygodnej żółtej farby na różnych powierzchniach, aby móc stwierdzić, gdzie Twoja postać może się wspiąć, nie będą fanami tego aspektu Banici z Gwiezdnych Wojen, ale jako ktoś, kto ciągle gubi się w grach, doceniam to. Kay nie ma mocy Jedi jak Cal Kestis, ale z pewnością uczęszczała na tę samą siłownię wspinaczkową czy coś innego. Ma także hak do chwytania oraz elektryczne ustawienie na swojej bocznej broni, które pozwala jej zasilać windy i inne urządzenia w celu rozwiązywania zagadek. Niemal cała ta sekwencja polegała na platformowaniu i eksploracji bez wrogów, wspinaniu się po różnych zagrożeniach w celu przełączania przełączników. To było fajne; grałeś już wcześniej w coś takiego w dowolnej liczbie gier akcji z perspektywy trzeciej osoby w krajobrazie po Uncharted.

W trzecim i ostatnim 30-minutowym segmencie tego dema naprawdę rozzłościłem swojego łajdaka. W tej sekcji kradłem artefakt — taki, który najwyraźniej został wcześniej skradziony jakiejś innej frakcji, której Kay zamierzał go zwrócić. Ta sekwencja była o wiele wyraźniej pomyślana jako zwykła misja w ukryciu, więc co najmniej przez pierwsze kilka minut pozostawałem pod przykrywką, przemykając w stylu Samusa przez szyby powietrzne i dokonując cichych eliminacji strażników, dopóki jeden z nich nie upuścił karty, której potrzebowałem . Wkrótce nie zostało już tak wielu wrogów, a ja zauważyłem kilka dogodnie rozmieszczonych wybuchowych beczek, więc zdecydowałem się na pełną strzelaninę w stylu Hana Solo (jak zwykle z pomocą Nixa). To było znacznie głośniejsze i dużo zabawniejsze. Po oczyszczeniu pokoju chwyciłem artefakt i wymknąłem się z reszty budynku.

Idąc, Kay prowadziła zabawną rozmowę przez komunikator z jednym ze swoich towarzyszy, tajemniczym sojusznikiem-robotem o imieniu ND-5. Z rozmowy pamiętam, że wyśmiewano Kay za założenie, że zwracając ten artefakt, nie zostanie uznana za pierwotnego złodzieja. ND-5 powiedział mi, że powinienem być „przerażony”. Kay odpowiedziała odpowiednikiem „pieprzyć to, gramy.” Nie widziałem, jak potoczyła się reszta sceny, ale naprawdę podobała mi się cała konfiguracja napadu, a przekomarzanie się było odświeżająco żwawe.

Kay Vess w stroju zimowym oddala się od widza przez miasto na zaśnieżonej planecie w Star Wars Outlaws

Zdjęcie: Massive Entertainment/Ubisoft

Najlepszą rzeczą w koncepcji „symulatora Hana Solo” jest to, że grasz postacią z Gwiezdnych Wojen, która nie ma zbyt dużej mocy – oczywiście żadnych mocy Jedi, ale także żadnej znaczącej władzy społecznej ani strukturalnej. Rzeczywista fantazja o władzy polega na byciu fajną osobą z dużą charyzmą, bo to naprawdę wszystko, co masz. Cóż, także hak i dziwnie dobre umiejętności parkour, ale rozumiesz, do czego zmierzam. To część powodu Andor był interesującym kawałkiem ciasta z Gwiezdnymi Wojnami; chodziło o zwykłych ludzi, choć zwykłych ludzi, którzy stali się raczej buntownikami niż szumowinami. Fascynujące jest zobaczyć, jak wszechświat Gwiezdnych Wojen wygląda z poziomu gruntu, a nie z epickiego punktu widzenia z opery kosmicznej – i to właśnie mógłby potencjalnie osiągnąć symulator Hana Solo z otwartym światem, pod warunkiem, że miałby kilka przyzwoitych rytmów fabularnych i dobry… linijki po drodze.

Bazując na tym, w co grałem, to, czy spodoba ci się ta gra, będzie częściowo zależeć od tego, czy lubisz gry Uncharted i Star Wars Jedi. A jednak nie są to gry z otwartym światem i nie widziałem wystarczającej liczby ośrodków ani zadań pobocznych, aby wiedzieć, czy Banici z Gwiezdnych Wojen będzie równie rozległa i przytłaczająca, jak niektóre inne gry Ubisoftu z otwartym światem (patrząc na ciebie, Assassin’s Creed Odyssey).

Największa odpowiedzialność ze wszystkich – bycie Hanem Solo w centrum omawianego symulatora – spoczywa na ramionach Kay. Jestem teraz bardzo ciekawy, czy poradzi sobie z tym wyzwaniem 30 sierpnia Banici z Gwiezdnych Wojen ukazało się na PlayStation 5, Windows PC i Xbox Series X.



Source link

Advertisment

Więcej

Advertisment

Podobne

Advertisment

Najnowsze

Dom Smoka, sezon 2, poprawia makabryczne zabójstwa opisane w książce

Dom Smoka zawsze mówił o tym, jak najmniejsze decyzje mogą mieć nieprzewidziane konsekwencje, ale rzadko ten temat był tak jasny, jak...

iOS 18: 18 najważniejszych funkcji i zmian dla iPhone’a [Video]

W tym wstępnym, praktycznym przewodniku omawiam 18 moich ulubionych nowych zmian i funkcji z pierwszej wersji beta systemu iOS 18 dla iPhone'a. ...

Przeglądarka Chrome na Androidzie może czytać strony internetowe na głos z poziomu aplikacji

Google wprowadza nową opcję o nazwie „Posłuchaj tej strony”, która umożliwia odczytanie strony internetowej na głos w przeglądarce Chrome na Androidzie. Ta...
Advertisment