USA pozywają Apple, zarzucając monopol na smartfony


Stany Zjednoczone’ Ministerstwo Sprawiedliwości (DoJ), wraz z 16 poszczególnymi stanami i Dystryktem Kolumbii, wszczął pozew antymonopolowy, w którym zarzuca firmie Jabłko „szeroko zakrojonych, wykluczających zachowań”, które utrudniają użytkownikom zmianę telefonów, podważają zdolność programistów do innowacji i nakładają „nadzwyczajne” koszty na ekosystem mobilny.

Pozew cywilny złożony w amerykańskim Sądzie Okręgowym dla Okręgu New Jersey zarzuca Apple monopolizację – lub próbę monopolizacji – rynku smartfonów, co stanowi naruszenie 134-letniego amerykańskiego prawa Ustawa Shermana.

Zarzuca Apple nielegalne utrzymywanie monopolu na smartfony poprzez selektywne nakładanie ograniczeń umownych i wstrzymywanie deweloperom kluczowych punktów dostępu; podważa aplikacje, produkty i usługi, które mogą sprawić, że użytkownicy będą mniej zależni od ekosystemu iPhone’a, promować interoperacyjność i niższe koszty dla użytkowników; i wykorzystuje swoją władzę, aby wyłudzić więcej pieniędzy od użytkowników, programistów, twórców treści, artystów, wydawców, małych firm i sprzedawców.

„Konsumenci nie powinni płacić wyższych cen z powodu łamania przez firmy przepisów antymonopolowych” – powiedział prokurator generalny USA Merrick Garland. „Zarzucamy, że Apple utrzymał pozycję monopolisty na rynku smartfonów nie tylko dzięki wyprzedzeniu konkurencji pod względem merytorycznym, ale także poprzez naruszenie federalnego prawa antymonopolowego.

„Jeśli Apple nie będzie kwestionowane, będzie tylko nadal umacniać swój monopol na smartfony. Departament Sprawiedliwości będzie stanowczo egzekwował przepisy antymonopolowe, które chronią konsumentów przed wyższymi cenami i mniejszym wyborem. Jest to prawny obowiązek Departamentu Sprawiedliwości i to, na co naród amerykański oczekuje i na co zasługuje”.

W przemówieniu na konferencji prasowej Garland argumentował, że Apple był w stanie utrzymać swoją pozycję monopolisty nie poprzez ulepszanie własnych produktów, ale poprzez niszczenie produktów innych.

Reklama

Niektóre z działań podniesionych w pozwie obejmują zakłócenie przez Apple rozwoju aplikacji oferujących szeroką funkcjonalność, która umożliwiłaby konsumentom łatwe przejście na inne platformy – zazwyczaj na Androida; że stłumił i zablokował rozwój usług przesyłania strumieniowego w chmurze, które pozwoliłyby konsumentom uniknąć konieczności płacenia za drogie smartfony; że celowo obniżyło to jakość międzyplatformowych usług przesyłania wiadomości, w tym uczyniło je mniej bezpiecznymi, w związku z czym użytkownicy muszą w dalszym ciągu kupować iPhone’y; że ogranicza funkcjonalność inteligentnych zegarków innych firm, aby zablokować nabywców Apple Watch w ekosystemie iPhone’a; oraz że ma ograniczone możliwości oferowania portfelom cyfrowym stron trzecich usług takich jak funkcja „dotknij, aby zapłacić”.

Na tym skarga się nie kończy, zawiera liczne przykłady rzekomych niewłaściwych zachowań mających wpływ na przeglądarki mobilne, rozmowy wideo, usługi informacyjne i rozrywkowe, reklamy, usługi lokalizacyjne, a nawet usługi motoryzacyjne.

Departament Sprawiedliwości stwierdził, że Apple ma „wszelkie bodźce” do dalszego rozszerzania tego wzorca postępowania w celu zdobycia i utrzymania większej władzy nad nowymi technologiami.

Odpowiadając publicznie na pozew, rzecznik Apple powiedział: „W Apple codziennie wprowadzamy innowacje, aby ludzie pokochali technologię — projektując produkty, które płynnie ze sobą współpracują, chronią prywatność i bezpieczeństwo ludzi oraz zapewniają naszym użytkownikom magiczne doświadczenia. Ten pozew zagraża temu, kim jesteśmy i zasadom, które wyróżniają produkty Apple na niezwykle konkurencyjnych rynkach.

„Jeśli się powiedzie, utrudni nam to tworzenie technologii, jakiej ludzie oczekują od Apple – gdzie krzyżują się sprzęt, oprogramowanie i usługi. Stanowiłoby to również niebezpieczny precedens, upoważniający rząd do wzięcia zdecydowanego udziału w projektowaniu technologii dla ludzi. Uważamy, że ten pozew jest błędny pod względem faktów i prawa, i będziemy się przed nim stanowczo bronić”.

Działania Stanów Zjednoczonych mają miejsce zaledwie kilka tygodni po tym, jak Apple otrzymało karę w wysokości 1,8 miliarda euro (1,54 miliarda funtów). od Komisji Europejskiej (WE) z podobnych powodów. KE stwierdziła, że ​​Apple nadużył swojej dominującej pozycji na rynku dystrybucji usług strumieniowego przesyłania muzyki wśród użytkowników iOS oraz że ograniczył programistów, powstrzymując ich od informowania swoich klientów o alternatywnych i tańszych usługach dostępnych poza Apple App Store .

Wczesna reakcja

Wczesna reakcja na oświadczenie Departamentu Sprawiedliwości pojawiła się szybko, a głosy były różne po obu stronach sporu.

Matt Schruers, prezydent i dyrektor generalny Stanów Zjednoczonych Stowarzyszenie Przemysłu Komputerowego i Komunikacyjnego (CCIA) stwierdziła: „Amerykańskie prawo antymonopolowe chroni konsumentów przed szkodliwymi praktykami, ale niniejsza skarga dotyczy wyborów projektowych, które doprowadziły do ​​powstania produktu uwielbianego przez konsumentów.

„Konsumenci mają do wyboru wiele opcji sprzętu i oprogramowania i z łatwością przechodzą na rozwiązania alternatywne, jeśli preferują inne funkcje. Jeśli skarga Departamentu Sprawiedliwości zostanie uwzględniona, Apple może uniemożliwić klientom oferowanie klientom unikalnych produktów i zintegrowanych usług, które pokochają”.

Ale Ted Miracco, dyrektor generalny specjalisty ds. bezpieczeństwa mobilnego Zatwierdź, szeroko wypowiadał się na rzecz tej akcji. Powiedział: „Wysiłki Apple mające na celu połączenie bezpieczeństwa z rynkiem App Store stłumiły konkurencję w zakresie cyberbezpieczeństwa aplikacji mobilnych. Praktyka ta wzmacnia ich [the DoJ’s] twierdzi, że tylko Apple może zapewnić bezpieczeństwo oraz utrwala i wzmacnia monopol.

„Ważnym elementem działań Departamentu Sprawiedliwości jest równowaga pomiędzy rolą Apple w ustalaniu standardów bezpieczeństwa a prawem programistów do wyboru niezależnych, potencjalnie bardziej elastycznych i opłacalnych rozwiązań w zakresie bezpieczeństwa i płatności”.

Miracco powiedział, że programiści potrzebują większej swobody w wyborze rozwiązań w zakresie bezpieczeństwa i płatności, które są zgodne z renomowanymi standardami, takimi jak te określone przez Fundację OWASP, i nie podlegają, jak to określił, „wysokim podatkom Apple”.

„Niezależni dostawcy zabezpieczeń i płatności mogą zaoferować solidną ochronę przed szeregiem zagrożeń, dostosowując się do standardów zewnętrznych i umożliwiając programistom ominięcie opłat narzucanych przez platformę, takich jak kontrowersyjna opłata za technologię podstawową (CTF) firmy Apple.

Komisja Europejska kara i szersze implikacje Ustawa o rynkach cyfrowych podkreślają znaczenie umożliwienia programistom swobody wdrażania niezależnych zabezpieczeń, które mogą spełniać lub przekraczać uznane standardy” – dodał.



Source link

Advertisment

Więcej

Advertisment

Podobne

Advertisment

Najnowsze

Które samochody obsługują kluczyk samochodowy w Apple Wallet?

Na WWDC w 2020 r. Apple ogłosiło nowa funkcja kluczyka samochodowego, która umożliwia kontrolowanie samochodu za pomocą aplikacji Portfel na iPhonie lub zegarku...

Funkcje Galaxy AI będą dostępne w telefonach Samsung ostatniej generacji – w tym w serii S21

Według nich Samsung planuje w przyszłym miesiącu udostępnić wybrane funkcje Galaxy AI kilku starszym flagowym telefonom i tabletom za pośrednictwem aktualizacji One UI...

Apple opowiada się za sprzedażą komputerów Mac wyposażonych jedynie w 8 GB pamięci RAM

Wraz z premierą MacBooka Pro M3 w zeszłym roku wielu recenzentów i klientów skrytykował firmę za w dalszym ciągu sprzedaż komputerów klasy premium...
Advertisment