Remake Cichej nocy, śmiercionośnej nocy jest lepszy od oryginału, ale bardziej miły niż niegrzeczny


Świąteczny slasher z 1984 roku Cicha noc, śmiercionośna noc ma w sobie tajemnicę, za którą wielu marketerów dałoby się zabić (przynajmniej w przenośni). Sam film trudno nazwać prawdziwym hitem. Jego prawdziwym powodem do sławy jest to, że był wyświetlany tylko w kinach około tygodniapodczas którego przewyższył pierwszy weekend kolegi slashera Koszmar z ulicy Wiązów (w, co prawda, dwa razy więcej kin), zanim został zatrzymany w związku z kontrowersyjną kampanią marketingową przedstawiającą faceta przebranego za Świętego Mikołaja popełniającego makabryczne morderstwa.

Podobnie jak wiele podobnych kontrowersji, ta prawdopodobnie opierała się bardziej na percepcji i reklamach niż na samym filmie, który, pozbawiony jakiejkolwiek paniki moralnej związanej z korupcją niewinnych dzieci, jest na swoich warunkach całkiem zły. To nie jest szczególnie przerażające, niezbyt zabawne i wcale nie zabawne bez transgresyjnego zarzutu oglądania czegoś zakazanego. Ma więc sens, że remake z 2025 roku poprawiłby prawie wszystko w oryginale, jednocześnie oddając hołd jego nielegalnej historii. Ale nowy Cicha noc, śmiercionośna noc ostatecznie posuwa się za daleko w kierunku moralnego odkupienia, nawet jeśli jest ulepszeniem oryginału.

Film z 1984 roku rozpoczyna się sceną pięcioletniego chłopca, który jest świadkiem brutalnego morderstwa swoich rodziców z rąk przestępcy przebranego za Świętego Mikołaja. Scenarzysta i reżyser Mike P. Nelson zachowuje wersję tej historii na potrzeby remake’u, ale rozkłada ją na dalszy plan. Uzupełnia dodatkowe szczegóły poprzez okazjonalne retrospekcje pomiędzy scenami dorosłego Billy’ego Chapmana (Rohan Campbell z Koniec Halloween) dryfuje do małego miasteczka, gdzie dostaje pracę na magazyniera w sklepie tchotchke. Widzowie słyszą głęboki głos w głowie Billy’ego, który pomaga mu wybierać ofiary morderstwa, aby zaspokoić pierwotny głód zabijania. Na początku widzimy Billy’ego zakładającego, tak, strój Świętego Mikołaja i brutalnie zabijającego starszego mężczyznę, zgodnie z poleceniem głosu. Kiedy Billy zostaje przedstawiony po raz pierwszy, widzimy także następstwa wcześniejszego zabójstwa.

Na początku wydaje się, że głos ma być natrętną chorobą psychiczną i zakłóca część codziennego życia Billy’ego, zwłaszcza gdy próbuje rozmawiać ze swoją współpracowniczką, córką właściciela sklepu Pam (Ruby Modine). Jednak w miarę upływu filmu staje się jasne, że głos w głowie Billy’ego – wynalazek na potrzeby tego remake’u – bardziej przypomina głos w głowie Billy’ego. filmowa wersja antybohatera Marvela Venoma. Choć może to być dokuczliwe, niekoniecznie jest irracjonalne lub pozbawione równowagi. Głos ostrzega Billy’ego o obecności „niegrzecznych” i należy ich zabić, aby chronić tych, którzy są „mili”.

Jest to najbardziej widoczne w scenie z połowy filmu, krążącej już w marketingu filmu, gdzie Billy tropi potencjalną ofiarę na zgromadzenie, które okazuje się być imprezą bożonarodzeniową „białej mocy”, w której biorą udział dziesiątki uczestników ubranych w pełne nazistowskie stroje. Billy posłusznie zamyka drzwi i udaje się do miasta, wysyłając dziesiątki nazistów, podczas gdy film dokonuje pełnej transformacji od ukazywania niezrównoważonego młodego mężczyzny do prawego superbohatera w stylu Venoma. To niemal funkcjonuje jako skrajne przeprosiny za wcześniejszą wersję, w której Mikołaj (a w każdym razie ktoś ubrany w jego strój) był postacią groźby. W tym przypadku to cosplay Świętego Mikołaja Billy’ego pozwala mu stawić czoła większemu złu (choć istnieje niepokojąca możliwość, że zabicie nazistów w 2025 r. ma wywołać własną kontrowersję).

Reklama
Zdjęcie: Cineverse

Prawość Billy’ego, jakkolwiek niechętna mu się staje, gdy wolałby dzielić czułe chwile z Pam, bardziej bezpośrednio nawiązuje do idei Świętego Mikołaja niż we wcześniejszym filmie, w którym kostium i pomysł zabicia „niegrzecznego” najczęściej wykorzystywano jako drwiący żart. Najbardziej efekciarskie szczegóły w nowym filmie dają więcej frajdy, jak na przykład wielka scena morderstwa nazistów lub fakt, że coroczne szaleństwa Billy’ego trwają tylko 24 dni kalendarza adwentowego, co sprawia, że ​​zabiera go ze sobą. Wygląda bardziej jak Księga Umarłychi zakleja każdą tekturową klapkę krwią ofiary a la Dexter (kolejny na wpół cnotliwy zabójca noszący w swoim mózgu „mrocznego pasażera”). Mimo całej przemocy w stylu flip-horror, ten film jest wciąż mniej cyniczny, bardziej bożonarodzeniowy i w ogóle mniej groteskowy, świąteczny slasher niż jego wątpliwy materiał źródłowy. (Jeśli szukasz paskudnego, quasi-psychologicznego wakacyjnego slashera z lat 80. Boże Narodzenie Zło jest dużo lepszy od oryginału Cicha noc, śmiercionośna noc.)

Ostatecznie jednak status Billy’ego jako Świątecznego Jadu (lub Dextera Mikołaja, jak wolisz) podważa faktyczny horror. Konkretne pochodzenie głosu w głowie Billy’ego nie jest dokładnie przekręceniem i można je łatwo odgadnąć po pewnym momencie, ale jest zbyt spoilerowe, aby omówić je szczegółowo. Nie będzie to jednak spoiler, jeśli powiemy, że jeszcze przed wyjaśnieniami film zamazał wszelkie niepokojące niejasności dotyczące tego urządzenia. Nie ma miejsca na zastanawianie się, czy naprawdę jest zaniepokojony. Campbell pięknie balansował na granicy współczucia i potworności Koniec Halloweengdzie miał niesamowicie nieokreślony, graniczny nadprzyrodzony związek z Micahelem Myersem. Tutaj gra podobną postać w filmie, którego celem jest głównie usprawiedliwienie jego charakteru, a może i… cały podgatunek zabójczo-Święty Mikołajzbyt.

Nie ma w tym nic szczególnie złego. Cicha noc, śmiercionośna noc traktuje materiał poważnie, bez duszącego wierności jego estetyce o niskim czynszu. Definiuje się również głównie w tych kategoriach – jako korektor, który patrzy na swojego zabójcę z maksymalną sympatią, a nie z okrucieństwem wyzysku, które definiuje oryginał. Osoby niebędące fanami tego tytułu, tak jak ja, prawdopodobnie będą się dobrze bawić. Ale każdy, kto wybiera się na nowy horror z Cineverse, dystrybutorzy sprośnego horroru bożonarodzeniowego Przerażający 3mając nadzieję na pewne kontrowersje, znajdę film, który będzie raczej miły niż niegrzeczny.



Source link

Advertisment

Więcej

Advertisment

Podobne

Advertisment

Najnowsze

Ta nowa stacja dokująca Anker 13 w 1 świetnie sprawdzi się w domu i w podróży [Hands-on]

Na Targi CES 2026Anker zaprezentował garść nowych akcesoriów dla użytkowników Apple. Jednym z nich jest to nowa stacja dokująca 13 w 1i ma...

Niezależna aplikacja w centrum uwagi: „Radiance” to fantastyczna, bezpłatna aplikacja do tapet dla użytkowników iPhone’a

Witamy w Prezentacja aplikacji niezależnych. To cotygodniowa seria 9to5Mac, w której prezentujemy najnowsze aplikacje ze świata niezależnych aplikacji. Jeśli jesteś programistą i chcesz,...

Kiedy rozgrywa się akcja Rycerza Siedmiu Królestw? Wyjaśniono oś czasu Gry o Tron

Rycerz Siedmiu Królestw jest najnowszy Gra o tron spin-off HBO, ale to drastycznie inny serial w porównaniu do wszystkiego, co widzieliśmy...
Advertisment