To jest Krok wsteczcotygodniowy biuletyn przedstawiający jedną istotną historię ze świata technologii. Więcej informacji na temat robotyki i sztucznej inteligencji można znaleźć na stronie Roberta Harta. Krok wstecz dociera do skrzynek odbiorczych naszych subskrybentów o godzinie 8:00 czasu wschodniego. Zgłoś się Krok wstecz Tutaj.
Robimy sobie przerwę zimową! Stepback powróci 11 stycznia 2026 roku. W międzyczasie nadrabiasz zaległości w poprzednich sprawach Tutaj.
Mam słabość do filmów o awariach robotów. Oglądam je na bieżąco, chichocząc do siebie, co stanowi rodzaj terapii. Może jestem sadystą, może powinienem częściej wychodzić na zewnątrz – możesz mnie osądzić później – ale dopadają mnie za każdym razem. Więc naturalnie, zostałem przyklejony do klip przedstawiający robota Optimus Tesli spadającego niczym powalone drzewo na firmowym wydarzeniu Autonomy Visualized w Miami, które w tym tygodniu krążyło po mediach społecznościowych.
Z materiału filmowego wynika, że osławiony humanoidalny robot Elona Muska rozdawał butelki z wodą zza stołu, po czym przewrócił kilka butelek, wymachując ramionami do góry i opadając do tyłu niczym marionetka, której odcięto sznurki. Przyjrzyj się uważnie, a zobaczysz dwie rzeczy: małą chmurę wody, gdy jego ramię miażdży butelkę w połowie upadku (rozśmieszyło mnie to) oraz ruch niesamowicie podobny do kogoś, kto zdejmuje zestaw VR.
Nie byłby to pierwszy przypadek Tesli sfałszował część autonomiczną autonomicznego robota, co według Muska ma kluczowe znaczenie dla przyszłości firmy. Wczesna demonstracja była po prostu tancerka w obcisłym body żeby pokazać co Tesla Bot, teraz Optimus, mógł Być. Późniejsze demonstracje okazały się (raczej oczywiste, sądząc po brzmieniu) ludzie w przebraniuobsługując roboty zdalnie za pomocą czegoś w rodzaju gogli VR, które znamy Tesli wykorzystuje w rozwoju.
Ludzie byli od wieków ma obsesję na punkcie robotów; od starożytnych opowieści o kamiennych golemach i sztucznych automatach po współczesne science fiction, samochody autonomiczne i Roombaszafascynowała nas idea ożywienia materii nieożywionej za pomocą czegoś przypominającego życie. Większość obecnego szumu wokół humanoidów wywodzi się bezpośrednio od Muska, więc rozsądne jest zachowanie więcej niż odrobiny sceptycyzmu, gdy on i inni obiecują, że zrewolucjonizują świat. Musk, który ma obiecał zbudować „armię robotów” licząca 1 milion humanoidów, ma zasłużoną reputację dziwacznego i niewiarygodnego prognostyka, a robotyka przeżyła w swojej historii niejedną falę szumu. W przeszłości technologia zawsze pozostawała w tyle za entuzjazmem tych, którzy chcieli wprowadzić sztuczną inteligencję do prawdziwego świata, ale dziś mówi się nam, że technologia jest wreszcie gotowa, aby ją dostarczyć.
Jak zatem faktycznie będzie wyglądać gotowość do dostawy w 2025 roku?
Zdecydowanie panuje obecnie gorączka złota w zakresie robotów humanoidalnych. Każda duża firma technologiczna ma je w swoim planie działania w pewnym zakresie i tym podobne Nvidia, Meta, SoftBanku, Google, Amazonka, Microsoftu, Intelai Tesla (duh) rzucają za sobą poważny ciężar – i pieniądze – jako kolejny duży przełom w technologii. I nie są sami: do akcji chce dołączyć rosnąca konstelacja pretendentów, w tym Apptronik, Boston Dynamics, Figura AI i 1X.
Chiny też chcą. Pekin zdecydował, że wcielona sztuczna inteligencja – obejmująca także istoty inne niż humanoidy, takie jak drony, czworonogi i inne autonomiczne maszyny – jest kluczem do przyszłego wzrostu gospodarczego. W swój charakterystyczny sposób firma osiągnęła pozycję światowego lidera w dziedzinie robotyki dzięki masowym inwestycjom, dyrektywom rządowym i dotacjom państwowym. Wszyscy z technologicznych gigantów Grupa mrówek i Baidu dla startupów takich jak Unitree i AgiBot.
Jeśli spojrzysz na demonstracje w Chinach, a wszyscy inni wypompowują siły, wybaczy ci się myślenie, że przyszłość humanoidalnych robotów już nadeszła. Tego lata roboty po raz pierwszy rywalizowały w zawodach tanecznych, bojowych, lekkoatletycznych i terenowych Światowe gry o robotach humanoidalnych w Chinach. Podobne wydarzenie odbyło się w Grecji – Międzynarodowa Olimpiada Humanoidalna — w miejscu narodzin igrzysk olimpijskich. Walki humanoidalne cieszą się większą popularnością, niż mogłem sobie wyobrazić i najwyraźniej odbywają się absolutnie wszędzie, m.in organizowane konkursy I podziemne kluby walki Do sparingi z prezesami.
Firmy chętnie przenoszą boty z fabryk do domów. Zwolennicy twierdzą, że tego rodzaju przestrzenie skupione na człowieku są powodem, dla którego warto szukać humanoidów zamiast ciał innych typów robotów, które mogłyby być łatwiejsze w produkcji. Firma Rysunek stwierdziła, że jego nowy robot Figura 03 może wykonywać prace domowe, publikowanie wideo bota zmywającego naczynia i składającego ubrania. 1X zadebiutował Neo, który według niego jest bezpieczny i „pierwszym na świecie humanoidalnym robotem gotowym do użytku konsumenckiego”. Istnieją również filmy Neo niepewnie wykonującego podstawowe prace domowe. Nie jestem pewien, czy mnie na to stać, ale jeśli jesteś zainteresowany, 1X sprzedaje jednostki za 20 000 dolarów, a dostawy rozpoczynają się w USA w przyszłym roku.
Jednak rzeczywiste przypadki użycia są niewielkie, a imponujące wersje demonstracyjne to nie to samo, co działające produkty. Mimo całego postępu — a postęp jest imponujący — demonstracje są wystawiane, pisane za pomocą skryptu, a nawet obsługiwane zdalnie. Na przykład, chociaż z technicznego punktu widzenia prawdą jest stwierdzenie, że R1 firmy Ant Group był gotowanie dla publiczności na tegorocznych targach poruszał się w tempie tak lodowatym, jak gdyby zachwycona Miranda Priestly z Meryl Streep. Podobnie pomysł posiadania Neo od 1X wydaje się znacznie mniej atrakcyjny, gdy zdasz sobie sprawę, że musisz się w to zaangażować gdy przypadkowi ludzie dojeżdżają do Twojego domu zdalnie sterować nim zdalnie. Podobnie wydarzenia sportowe z udziałem robotów są tak przyjemne w oglądaniu, ponieważ uczestnicy są chwiejni, niepewni i nieprzewidywalni, a nie dlatego, że są doświadczonymi sportowcami.
Wszystko to rodzi oczywiste pytanie: jeśli technologia wyraźnie nie pasuje do szumu medialnego, dlaczego tak wielu ludzi tak ekscytuje się humanoidami? Cóż, po raz pierwszy od dłuższego czasu nie jest aż tak szaleństwem pomyśleć, że technologia może zacząć nadrabiać zaległości.
Historycznie rzecz biorąc, wyjątkowo trudno było zmusić roboty do wykonywania nawet przyziemnych zadań, które ludzie wykonują bez myślenia, takich jak chodzenie lub podnoszenie szklanki wody. Sprzęt, ale głównie oprogramowanie, był czynnikiem ograniczającym, a maszyny ograniczały się do wysoce ustrukturyzowanych środowisk i wykonywały bardzo wąskie zadania. Postępy w sztucznej inteligencji to zmieniają i powodują rozwój robotów z turbodoładowaniem.
Niezwykłe przełomy w generowaniu obrazów i tekstu przez sztuczną inteligencję, dokonane przez firmy takie jak OpenAI i Google, wynikają w dużej mierze z dużych modeli językowych, czyli LLM, które napędzają chatboty. Działają one poprzez wykorzystanie złożonych sieci do rozpoznawania i odtwarzania wzorców znalezionych w ogromnych ilościach danych, na których są szkolone. Większe modele sztucznej inteligencji są szkolone praktycznie na wszystkim, co można pobrać z Internetu, a powstałe w ten sposób systemy mogą działać w sposób uogólniony, a nie według sztywnych, ręcznie kodowanych zasad. Aby funkcjonować w prawdziwym świecie, roboty potrzebują tego rodzaju uogólnień, a robotycy próbują zastosować to samo podejście, aby zapewnić maszynom elastyczne zrozumienie świata fizycznego, którego potrzebują, aby w nim przetrwać.
Wyzwaniem są tu dane. Rodzaj materiałów wykorzystywanych do szkolenia LLM był szeroko dostępny w Internecie, ale dane potrzebne do szkolenia robotów nie są tak łatwe do zdobycia. Roboty potrzebują szczegółowych przykładów obiektów poruszających się w prawdziwym świecie, który tak naprawdę nie istnieje na dużą skalę. Firmy ciężko pracują, aby to zmienić, i włożono ogromny wysiłek w stworzenie danych potrzebnych do szkolenia modeli robotów na dużą skalę. Na pozór wygląda to absurdalnie – Tesla ma pracowników załóż kamery i czujniki nauczyć Optimusa zachowywać się jak człowiek – ale to działa. Z tego też powodu firmy takie jak 1X wdrażają w domach ludzi mniej autonomiczne boty. daje im szansę zbierać dane potrzebne do tworzenia autonomicznych botów, wykonując zdalnie złożone zadania, takie jak załadunek zmywarki lub czyszczenie trudnego przedmiotu.
Humanoidy również stają się coraz tańsze — szczególnie w Chinach — w miarę spadania kosztów sprzętu i pojawiania się korzyści skali. Chociaż ceny są bardzo zróżnicowane — jednostki podstawowe mogą kosztować zaledwie 1400 dolarów Chińska modelka Bumi do około 13 500–20 000 dolarów za modele z Jedność lub 1X, podczas gdy modele przemysłowe mogą kosztować więcej niż domy – zbliżają się do cen przystępnych dla niektórych konsumentów, co oznacza, że w prawdziwym świecie wdraża się więcej botów. Tworzy to pętlę sprzężenia zwrotnego, ponieważ w miarę jak firmy uzyskują więcej danych do pracy, budują lepsze modele i lepsze roboty, których pragnie więcej ludzi, zakładając, że będą skłonni powitać je w swoich domach.
Ale nawet przy całym tym postępie może to nadal być szum. W listopadzie wiodąca chińska agencja planowania gospodarczego ostrzegł, że może tworzyć się bańka humanoidalnego robotakontrastując samą liczbę firm i skalę inwestycji z brakiem realnych przypadków użycia. Faktem jest, że nie są jeszcze w pełni autonomiczni, więc kto o zdrowych zmysłach, poza hobbystami i badaczami, kupiłby takiego? Gdybym chciał zatrudnić kogoś do sprzątania domu, mógłbym zatrudnić sprzątaczkę bez ponoszenia wysokich kosztów początkowych i oszczędzać pieniądze, dopóki ktoś nie wyprodukuje robota, który faktycznie wykona zadanie, do którego go kupiłem.
Dopóki firmy nie przestaną ukrywać się za efektownymi filmami promocyjnymi i teleoperacją rzekomo autonomicznych robotów, trudno będzie określić, gdzie jesteśmy. Może roboty w końcu nadejdą, a może czeka mnie o wiele więcej filmów o niepowodzeniach. Czas pokaże, ale przygotuję popcorn.
- Z boomu robotyki wyłania się fascynujący przemysł tworzenia i etykietowania danych. Na całym świecie ludzie zarabiają za wytwarzanie danych potrzebnych do uczenia modeli robotów. The Los Angeles TimesNilesh Christopher odwiedził indyjskie miasto gdzie pracownikom płaci się za dokładne składanie ręczników podczas noszenia aparatów fotograficznych.
- Chociaż firmy ścigają się, aby uzyskać jak najwięcej danych ze świata rzeczywistego, dane wcale nie muszą być prawdziwe. Google DeepMind mówi jego Model świata AI może generować środowiska 3D, które mogą pomóc w szkoleniu robotów.
- Jeśli tak jak ja lubisz niepowodzenia robotów, sprawdź to Rosyjskie humanoidalne nakładanie twarzy ponieważ w zeszłym miesiącu zadebiutował na dużej scenie.
- Krawędź absolwent James Vincent bada humanoidalna maszyna do szumu Harpera. Najwyraźniej kopanie robotów jest zajęciem robotyków i choć nie wolno mu było, szturchnął jednego dużym kijem.
- Znawca biznesu zgłoszone w zespole pracowników Tesli starających się nauczyć Optimusa, jak zachowywać się bardziej po ludzku. Rola wydaje się wymagająca, powtarzalna i nieco śmieszna.
- To nie jest humanoid, ale KrawędźDominic Preston opowiada wspaniałą historię z wnętrza jednego z magazynów Ocado, pokazującą, w jaki sposób roboty są wykorzystywane do spakuj swoje zakupy.
- Przegląd technologii MIT wyjaśnia dlaczego humanoidalne roboty potrzebują własnych zasad bezpieczeństwa.
- Fortuna uzasadnia szukanie poza ludzką formą.
