Długie ujęcie, nieprzerwane ujęcie śledzące, „jedyne” – jakkolwiek by to nazwać, twórcy filmu są zgodni, że jest to jedno z najtrudniejszych osiągnięć technicznych w kinie. To wyczyn kreatywności, ale także świetnej koordynacji i choreografii, gdy pojedynczy, drobny błąd może zrujnować ujęcie.
Kilka znanych przykładów: scena kasynowa Martina Scorsese Dobre chłopaki; ostatnio sekwencje akcji w filmie Alfonso Cuaróna Dzieci mężczyzn i całość Alejandro Gonzáleza Iñárritu Ptak-człowiek. Nawet niedawny odcinek Studio zatytułowany „The Oner” – który oddaje trudność nakręcenia długiego, nieprzerwanego ujęcia – sam w sobie był przedstawiany jako jedyny. Postać Setha Rogena nazywa to „najwyższym osiągnięciem kina; to idealne połączenie artyzmu i techniki”. (Następnie sprawdza nazwy trzech filmów, które właśnie nakręciłem, co może być znakiem, że ciągłe pojedyncze ujęcie jest czymś, na czym zależy tylko określonemu rodzajowi filmów, ziomkowi).
Żadnego z tych przykładów nie można jednak porównać z twórczością chińskiego reżysera Bi Gana, który jest odpowiedzialny za najbardziej ambitne i imponujące długie zdjęcia roku. Jego nowy film science-fiction Zmartwychwstanie – labiryntową wyprawę przez XX-wieczne Chiny – zwieńcza niezwykłe 30-minutowe ujęcie z tropienia, które w rzeczywistości powstało jako jedno ujęcie. (Dla porównania najdłuższy fragment filmu wojennego Sama Mendesa 1917 trwa dziewięć minut, a każdy segment jest zszyty tak, aby film sprawiał wrażenie sąsiadującego.) Zabierając widza od nocy do świtu, film Bi śledzi bohaterów od brutalnej walki gangów w dokach, przez deszczowe uliczki, aż po hałaśliwy bar karaoke, po czym wraca do portu, gdzie romans między dwoma głównymi bohaterami przybiera nieoczekiwany, potworny obrót na morzu. Efekt jest olśniewający, destabilizujący i niepodobny do niczego, co zobaczysz na ekranie w tym roku.
Co Bi osiągnął dzięki Zmartwychwstanie to niezwykłe osiągnięcie techniczne, ale także znane mu terytorium. Jego debiut fabularny Kaili Blues zakończył się 41-minutową wędrówką w górę, w dół i przez wiejskie górskie miasteczko Dangmai; jego ostatni film, Długa podróż dnia w noczakończył się onirycznym, nieprzerwanym, trwającym 59 minut nagraniem w 3D.
Choć Bi miał zaledwie 36 lat, rozmawiał za pośrednictwem tłumacza mandaryńskiego i był niezwykle rozmowny, a może nawet nieco przebiegły. Długie ujęcie może wymagać ogromnego wysiłku współpracy i koordynacji pomiędzy operatorami, scenografami i hordą statystów, ale dla Bi to w pewnym sensie jego sprawa. Stał się w tym całkiem dobry. Powiedział Krawędź jak on to ściąga.
Wywiad ten został zredagowany i skrócony.
The Verge: Jesteś silnie kojarzony z długim ujęciem. Jaki wpływ ma długie ujęcie na widza?
Bi Gan: Jeśli chodzi o mnie, naprawdę myślę o długich ujęciach i ich wpływie na publiczność. Używając długich ujęć, widz znacznie lepiej zrozumie czas. Ponieważ oglądasz to przez dłuższy czas i ze względu na mise en scène, może to w rzeczywistości zmusić cię do zaprzestania myślenia o stosowaniu skrótów lub fragmentarycznego sposobu opowiadania historii. Teraz doświadczasz czasu w czasie rzeczywistym, razem z kamerą.
A jeśli coś jest jednym ujęciem, czy chcesz, aby widzowie zauważyli, że jest to jedno długie ujęcie?
Nie ma tak naprawdę znaczenia, czy zauważą, że to długie ujęcie, ale myślę, że większość widzów to zauważy. Wiedzą, że ten punkt widzenia w jakiś sposób zmienia się wraz z tobą. Najważniejsze jest dla nich zrozumienie czasu i bycie w jakiś sposób niezakłóconym długim ujęciem. ale także, że czas jest kompresowany w taki sposób, że doświadczasz go w miarę jego ewolucji.
Nawet w długim ujęciu w tym filmie bawisz się czasem, używając metody poklatkowej. Czy próbowałeś wypaczyć doświadczenie czasu?
W moim pierwszym filmie pt. Kaili Bluesw tym konkretnym długim ujęciu masz trzy różne czasy: coś dzieje się w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, ale wszystko to jest zawarte w tym jednym długim ujęciu. Podczas gdy wchodząc do mojego drugiego filmu, Długa podróż dnia w nocNaprawdę chciałem w jakiś sposób wykorzystać to długie ujęcie w tak skompresowany sposób, aby opowiedzieć o wspomnieniach. Jest to również zrobione w 3D. To uwydatnia coś wyjątkowego we wspomnieniach, to, że niektóre rzeczy są bardzo fragmentaryczne. Ale dzięki zastosowaniu długiego ujęcia staje się ono bardziej całościowe i konkretne niż nasze rzeczywiste fragmentaryczne wspomnienia.
Przejdź do Zmartwychwstaniepo prostu myślę, że to najlepszy sposób na zobrazowanie tego konkretnego dnia, czyli ostatniego dnia XX wieku, wkraczającego w XXI wiek, kiedy dwie postacie uciekają, a następnie stają się wampirami. Długie podejście do tego jest takie, że jest to najlepszy pojazd do opowiedzenia tej konkretnej historii.
Czy podczas pisania scenariusza wiedziałeś, że jedna z winiet filmu miała być długa, czy doszedłeś do tego później?
Ten konkretny rozdział znalazł się na pierwszym miejscu, ponieważ tak naprawdę jest adaptacją jednej z moich powieści pt UFOktóry opowiada o ucieczce dwojga kochanków. Naprawdę uważam, że tłumacząc powieść pisaną na film, trzeba znaleźć dla niej najlepszy język filmowy.
Na początku wciąż zastanawiałem się, jaki byłby najlepszy sposób na wizualne ożywienie tych słów. Dopiero w trakcie robienia zdjęć rozmawiałem z moimi [director of photography] Dong Jingsong iz [production designer] Liu Qiang, o który zapytaliśmy, Jak zamierzamy to zrobić?
Dong pokazał mi ten konkretny obraz Marka Rothko, abstrakcyjny obraz z czerwonymi kolorami i odrobiną innych kolorów. I w jakiś sposób ten rodzaj kombinacji poszczególnych kolorów zainspirował mnie do zastanowienia się nad wykorzystaniem jednego długiego, nieprzerwanego ujęcia jako sposobu na opowiedzenie historii.
Do tego typu języka filmowego podchodzimy naprawdę bardzo ostrożnie. Nie chcieliśmy tego zrobić bezmyślnie.
Nie martwisz się, że ktokolwiek w przyszłości obejrzy Twój film, będzie oczekiwał długiego ujęcia?
W porządku, bo wiesz, nie jestem związany żadnymi zasadami. Można to poznać po filmach, które robię.
Ten film jest w rozmowie z wieloma historiami kina. Pozostając przy dłuższym ujęciu, czy są inni filmowcy, którzy robią to, na co masz wpływ?
Jeśli chodzi o tę koncepcję, jest to w dużej mierze film o filmach, to tylko pozory. W ten sposób wchodzę w tematykę tego, co wydarzyło się w XX wieku w Chinach.
Jeśli chodzi o wpływ innych twórców filmowych lub innych filmów na długie ujęcia, nie sądzę, żebym został przez nich poinformowany aż tak bardzo. Dla mnie na początek Kaili Bluespowód, dla którego zdecydowałem się użyć długiego ujęcia, był w dużej mierze filozoficzny. To był najlepszy sposób, aby w jakiś filozoficzny sposób przedstawić to, co chcę wyrazić w tym konkretnym filmie. Z reguły staram się obalać wiele z góry przyjętych wyobrażeń i koncepcji na temat filmów. Dlatego tak naprawdę nie postrzegam siebie jako osoby składającej hołd lub będącej pod wpływem długich ujęć innych filmowców.
Kiedy zaczynasz planować długie ujęcie i blokujesz to, jak to w ogóle wygląda? Jak to robisz?
Jeśli chodzi o sam scenariusz, jest on w dużej mierze oparty na akcji, ponieważ tylko w ten sposób można to faktycznie zrealizować. Jednym z największych wyzwań dla nas jest znalezienie odpowiedniego miejsca i przestrzeni, w której mogłaby się wydarzyć ta historia. To jest początek. Rozmawiałem z dyrektorami artystycznymi, jak znaleźć przestrzeń, która byłaby najlepszym miejscem do opowiedzenia tego typu historii. Mieliśmy szczęście z zespołem reżyserów i asystentów reżyserów, że rozejrzeli się i w końcu znaleźliśmy to idealne miejsce z liniami kolejowymi, dokami i portami, a następnie barem karaoke i szpitalem.
Następnie jest to ciągła interakcja i współpraca pomiędzy zespołami zajmującymi się scenariuszami, następnie zespołami zajmującymi się scenografią, a następnie zespołami skupiającymi się na próbach technicznych. Muszą stale współpracować i ewoluować w taki sposób, aby w końcu to urzeczywistnić i urzeczywistnić.
DP i autor zdjęć angażują dyrektorów artystycznych i to, że w jakiś sposób musimy blisko współpracować i wprowadzać wiele poprawek. Jeśli podczas prób technicznych zauważę jakiś rodzaj trudności technicznych, które należy pokonać, wówczas omawiamy możliwość zmiany lub dostosowania scenariusza. A potem robimy kolejną próbę techniczną i w końcu dowiadujemy się, że to najlepszy sposób na połączenie wszystkiego w jedną całość.
A potem sprowadzimy aktorów na dół i zrobimy to rzeczywisty próby.
Jak długi jest okres prób?
Od chwili, gdy dyrektorzy artystyczni znaleźli miejsce do właściwych prób, minął miesiąc.
Mogliśmy mieć próby tylko w nocy, a w ciągu dnia aktorzy i aktorki wykonywali inne ćwiczenia, takie jak nauka obsługi łodzi i śpiewania karaoke.
Czy oni rzeczywiście prowadzą łódź?
Mamy także wiele dodatków związanych z tym szczególnie długim ujęciem. Jako reżyser podam im zatem kontekst – że jest to ostatnia noc 1999 roku i wtedy będą działać w określonych przestrzeniach, takich jak zakłady fryzjerskie czy bary karaoke. Następnie na tej podstawie poproszę ich, aby naprawdę sami zajęli się rozwojem postaci i zastanowili się: „Kim jesteś w tym momencie, w przestrzeni i jak pełniłbyś tę rolę jako dodatek w tym konkretnym ujęciu?”
W Zmartwychwstanieczy to wszystko jedno ujęcie, czy jest to zszyte w całość?
Jeśli chodzi o zszycie tego razem, o ile ty czuć że to jedno ujęcie, to dobrze. I nie ma w tym nic złego. Ale w moim przypadku, dla tego konkretnego ujęcia, jest to właściwie jedno nieprzerwane ujęcie.
Szukałem szwów ale nic nie znalazłem.
Ile razy musiałeś to filmować?
Tylko trzy? To imponujące.
Zmartwychwstanie jest już w wybranych kinach.

