Gdzie każdy ma wpływ i wszystko jest na sprzedaż


Flip jest pełen filmów wpływowych, jeśli zostały stworzone przez kosmitów. Podążają w znanym rytmie sponsorowanych treści zalewających TikTok i Instagram, ale zawsze coś jest nie tak — jakby twórca naśladował z pamięci film, który kiedyś widział, sprzedając lampę w kształcie grzyba.

Po pierwsze: nieostry film przedstawiający butelkę szamponu, panoramowanie kamery, gdy użytkownik próbuje uzyskać przyzwoity kąt w ciemnym pokoju. Następnie ktoś rozrywa opakowanie słoika do przechowywania w kuchni, a jego adres domowy jest wyraźnie widoczny na etykiecie. Kilka machnięć później kobieta bez twarzy w milczeniu gładzi swoje długie brązowe włosy, najwyraźniej w ramach wsparcia dla produktu wzmacniającego włosy, chociaż nie jest to do końca jasne, ponieważ nic nie mówi. Celem tych filmów jest zachęcenie widza do zakupu dowolnego produktu, który „recenzuje”.

Kanał wideo Flip, krótkiej aplikacji pionowej, to koszmarny film QVC z lat 20. XX wieku, jakby grupa nastolatków założyła agencję marketingu influencerskiego, w której bezpieczeństwo marki nie jest realną koncepcją. Nie ma tak naprawdę znaczenia, co jest w tych filmach, pod warunkiem, że link do recenzowanego produktu znajduje się poniżej. Flip potrzebuje treści, a użytkownicy chętnie grają w influencera przez jeden dzień. Całe doświadczenie oglądania tych filmów jest boleśnie niezręczne i trochę surrealistyczne, odległe od ekskluzywnych filmów na YouTube czy Instagramie – ale Flip także w pewnym sensie wydaje się zwiastunem nadchodzących filmów społecznościowych.

Aplikacja przypomina TikTok, gdyby TikTok był wypełniony wyłącznie reklamami produktów do kupienia od marek przeznaczonych bezpośrednio do konsumenta. Startup zebrał 95 milionów dolarów i obecnie tak się dzieje inwestowanie pieniędzy w program wzrostu gdzie nowi użytkownicy otrzymują od 30 do ponad 100 dolarów kredytu, jeśli dołączą z polecenia znajomego. To znana strategia: napływ dofinansowanie z kapitału wysokiego ryzyka A umowa zbyt dobra, żeby była prawdziwa dzięki któremu użytkownicy uzależniają się od usługi lub produktu. Te „pieniądze” z polecenia Flip można następnie wykorzystać na pokrycie do 95 procent zakupu.

Moim celem jest wydobycie z aplikacji jak największej ilości środków na zakupy

Flip nazywa siebie „Siecią społecznościową Shopping”, ale jak dotąd wydaje się, że jest to głównie impreza Tupperware przeznaczona dla pokolenia Z. Gdy użytkownicy znajdą się w aplikacji, mogą spróbować swoich sił w zarabianiu na swoich zakupach, recenzując produkt i uzyskując przychody z programów partnerskich. To tak zwana gospodarka twórców na sterydach, wizja, w której każdy kupujący jest zarówno klientem, jak i sprzedawcą.

Reklama

„[Flip is] dla każdego, kto rozumie, że zakupy to nie tylko zdobywanie, ale łączenie się” – czytamy na stronie internetowej firmy. Jednak nie dla mnie. Moim celem jest wydobycie z aplikacji jak największej kwoty środków na zakupy tak szybko, jak to możliwe, i pisanie o tym przez dłuższy czas Krawędź. Napisałam na Instagramie, prosząc o znajomych, którzy zechcą zostać królikami doświadczalnymi i zgłosiło się kilkadziesiąt osób.

Sądząc po filmach przesłanych do Flip, nie jestem sam w swoim celu, jakim jest speedrunning i zarabianie fałszywych pieniędzy w Internecie. Aplikacja zapewnia z góry pewną kwotę pieniędzy, jeśli uda Ci się przekonać kogoś, kogo znasz, aby dołączyła, ale pozwala także zarabiać na czasie spędzonym w aplikacji, oglądając filmy, tworząc nieskończone drobne zachęty, które zachęcają Cię do klikania i oglądania reklam.

W ciągu dwóch dni od pobrania Flip zgromadziłem około 300 dolarów, zapraszając znajomych, którzy następnie coś kupili. W ciągu mniej więcej tygodnia zarobiłem kolejne 50 dolarów, przewijając niekończący się kanał filmów z recenzjami, zarabiając 8 centów tu i 50 centów tam. Twórcy zarabiają prawdziwe pieniądze, zamieszczając recenzje zakupionych przez siebie produktów, gromadząc kilka centów, gdy ktoś obejrzy ich film lub kupi reklamowany produkt. To tworzenie treści online w najbardziej ekstremalnej formie.

Korzystając z kodu polecającego, kupiłem kilka produktów, które trafiły na mój kanał za pośrednictwem filmów z recenzjami nieznajomych: paczka żelowych maseczek pod oczy, które widziałem na TikTok, opakowanie proszku proteinowego za 29,99 dolarów, „parowiec do twarzy”, przycisk dla mężczyzn puchowe koszule, skaner filmów Kodak 35 mm. Nic nie kosztuje więcej niż około 10 dolarów, po wykorzystaniu kuponów z 95-procentową zniżką. Gdyby coś przypominającego te produkty pojawiło się u moich drzwi, byłabym zaskoczona. Potem czekałem.

Na Flip kupowałem ubrania, produkty do pielęgnacji skóry i czekoladki z grzybami, które zapewniały wzrost energii.

Flip pozwala każdemu na odgrywanie roli influencera. Możesz udawać eksperta od urody, testując produkty bezpośrednio po wyjęciu z opakowania, lub twórcę rozpakowywania ASMR, bez słów przecinając opakowanie po opakowaniu. Podczas gdy początkujące wpływowe osoby muszą wyjść i pozyskać sponsorów lub umowy z markami albo negocjować z działami marketingu, użytkownicy Flip mogą spędzić dwie sekundy na rozmowie o kupionym błyszczyku, którego jeszcze nie wypróbowali, i zarabiać pieniądze bez pośrednika.

Filmy nie muszą być dobre – nie muszą nawet być istotne. Mów, co chcesz o influencerach, ale oni przynajmniej muszą zbudować markę i odrobinę zaufania wśród swoich odbiorców. Potrzebują jakiejś osobowości, nawet jeśli jest to jeden z niewielu przewidywalnych archetypów. Absolutnym minimum dla osób o nudnej osobowości jest dobry wygląd zdjęć i filmów. Użytkownicy flipów — flippery? Flipstery? Japonki? — pomiń to wszystko.

Noor Agha, dyrektor generalna i założycielka Flip, uważa, że ​​to dobrze. Agha, która przez całą naszą rozmowę wapowała i zasypywała mnie pytaniami na temat moich własnych doświadczeń z aplikacją, wyobraża sobie rozrywkę połączoną z zakupami, podczas której obserwujesz, jak znajomi, a nie gwiazdy Internetu, szczerze rozmawiają o swoich zakupach.

„Ogólnie uważam, że ekosystem wpływowych osób, który sprzedaje ci rzeczy, tak nie jest [on the rise]– mówi Aga. „Myślę, że w Internecie istnieje ogromna tęsknota za jakąkolwiek rzeczywistością, [for] wszystkiego, co jest prawdziwe, a nie wyreżyserowane i niefiltrowane tysiące razy.” Ludzie nie chcą w dalszym ciągu kupować produktów od płatnych podróbek, które mówią, że każdy aparat, poszewka na poduszkę czy paski do wybielania zębów są niesamowite, genialne i trzeba je kupić, twierdzi Agha. Chcą nieskryptowanych, prawdziwych ludzi rozmawiających o produktach, nawet jeśli oglądanie ich jest czasami potwornie niezręczne.

Tworzenie recenzji przychodzi bardziej naturalnie, niż możesz sobie wyobrazić — prawdopodobnie spędziłem setki godzin obserwując, jak wpływowi ludzie dokonują podobnych rozpakowań, recenzji i przymiarek. Przyswoiłem sobie format: szybki, przystępny styl montażu, intonację „głosu influencera” i przesadną mimikę. Chociaż Flip zachęca do „uczciwych i autentycznych” treści, istnieje tu oczywiste napięcie: zyskujesz, gdy ludzie kupują rzeczy z Twojego filmu. Agha twierdzi, że prowizja wynosi od 10 do 40 procent ceny zakupu przedmiotu, w zależności od kategorii. Powiedział mi również, że większa część wypłat twórcy Flip dotyczy wyświetleń wideo niż zakupów — możesz zarabiać pieniądze, nawet jeśli nigdy nie dokonałeś sprzedaży.

Stopy recenzenta stoją na stoliku kawowym z bongiem wysokim na około dwie stopy, otoczonym pojemnikami na whippety

W wyniku tego, że wszyscy mogą udostępniać treści bezpłatnie, wiele udostępnianych treści ma charakter nieodpowiedni dla marki: klipy w niskiej rozdzielczości ze źle wykonanym montażem lub złym oświetleniem. Czasami recenzje są odbiegające od kolorów, z którymi marki zazwyczaj nie chcą być kojarzone, co sprawia, że ​​zastanawiam się, jaki rodzaj moderacji ma miejsce w Flip. (Agha powiedziała, że ​​Flip korzysta z systemów uczenia maszynowego i zespołu składającego się z około ośmiu moderatorów i wyszukuje jedynie treści obraźliwe i nienawistne — recenzenci mogą negatywnie oceniać produkty, ile chcą, łącznie z krytykowaniem samego Flip, mówi).

W recenzji skarpetek stopy osoby noszącej znajdują się na stoliku do kawy z bongiem o wysokości około dwóch stóp, otoczonym kanistrami do whippetów lub podtlenkiem azotu, który w przypadku nadużycia może być śmiertelny. W tym celu twórcy będą zarabiać pieniądze na podstawie takich czynników, jak wyświetlenia i sprzedaż, a marki będą płacić firmie Flip opłatę za każdym razem, gdy ktoś dokona zakupu za pośrednictwem platformy. Czy firmy wiedzą, że część ich budżetu marketingowego jest przeznaczona na ten cel? Cosy Earth, firma produkująca skarpetki, nie odpowiedziała na prośbę o komentarz.

Najbardziej chaotyczna sekcja aplikacji znajduje się w kategorii moda męska: w filmie przedstawiającym parę szortów mężczyzna jest ubrany albo jak dawny napad na bank, albo gotyk z centrum handlowego, z ciemnymi czarnymi kółkami wokół oczu. „Wszechstronny komfort, niesamowity, zwłaszcza przy worku z piłką” – mówi, wskazując… na ten obszar. „Naprawdę podoba mi się sposób, w jaki widzisz zarys moich pieprzonych jąder”. Ktoś cicho śmieje się poza kamerą, sygnalizując oczywistego trolla.

W innym, trwającym zaledwie kilka sekund filmie dwie osoby wyglądające na nastolatki publikują wpisy na temat zestawu produktów do pielęgnacji ciała, takich jak balsamy i peelingi. “Cześć ludzie! Witamy w naszej kolejnej recenzji…” Film kończy się nagle, zanim dokończą zdanie. Ma 3000 polubień i 39 000 odtworzeń.

Flip nie zabawa, dokładnie, ale wyraźniej ilustruje zmianę zachodzącą w krótkich treściach wideo niż jego najwięksi konkurenci, tacy jak Instagram Reels, YouTube Shorts czy TikTok. Platformy te i ich wybitni twórcy działają na reklamach. Zasilają je Ty, widz, który coś widzi, pragnie tego, klika, a może nawet kupuje.

Platformy zarobią mnóstwo pieniędzy, jeśli kupisz bezpośrednio od nich ten aparat lub szminkę

Reklamy były kiedyś wciskane pomiędzy treściami, które naprawdę chciałeś zobaczyć: zdjęciami znajomych z wakacji, najświeższymi wiadomościami, zapowiedzią albumu Twojej ulubionej gwiazdy popu. Reklamą jest sama treść – często ta relacja finansowa jest ledwo ujawniana, jeśli w ogóle. Nasze kanały szybko zapełniły się lokowaniem produktów w prezencie, płatnymi recenzjami i innymi treściami stworzonymi po to, by coś sprzedać. Platformy dostarczające te treści mogą zarobić mnóstwo pieniędzy, jeśli kupisz bezpośrednio od nich ten aparat, lampę lub szminkę.

Ten element e-commerce staje się coraz bardziej widoczny na różnych platformach. TikTok przeznacza obecnie znaczne zasoby, aby wszystko to stało się za jednym zamachem, dzięki funkcji w aplikacji o nazwie TikTok Shop. Bloomberga informuje, że firma chce sprzedać rzeczy warte 17,5 miliarda dolarów w tym roku w USA. Przyciski zakupów zaczęły pojawiać się nawet w treściach TikTok udostępnianych przez osoby nie mające wpływu: w styczniu TikTok rozpoczął testowanie funkcji, która automatycznie zidentyfikowane i wstawione linki do zakupów w filmach. W pewnym momencie wideo jest tylko wektorem sprzedaży. Prawie doceniam Flip, ponieważ obniża fasadę.

A podobny program na TikTok, zwany Creative Challenge, pozwala użytkownikom tworzyć reklamy według specyfikacji, aby zyskać szansę na zarobienie pieniędzy – ale nawet te klipy są wybierane przez marki. Tymczasem w Flip nie ma procesu recenzji; Wiem, bo próbowałem.

Kiedy moje paczki zaczęły docierać, ze zdziwieniem odkryłem, że pod moimi drzwiami pojawiały się odpowiednie produkty, często wysyłane przez same marki. Szklane słoiki ze świecami dotarły w stanie nienaruszonym; Steamer do twarzy wydawał się niebezpiecznie zbyt gorący, aby trzymać go blisko twarzy, ale zadziałał. Moim następnym zadaniem było oczywiście napisanie recenzji produktu – czy zebranie kilku dolarów było naprawdę tak łatwe, jak się wydawało? Najlepszym sposobem, żeby się tego dowiedzieć, było przekonać się samemu. W końcu Hunter S. Thompson kręcił się w pobliżu Hell’s Angels w celu uzyskania reportażu brutalnie pobity przez członków grupy po wybuchu kłótni; Nakręciłbym otępiające filmy o marketingu afiliacyjnym przy minimalnej edycji, co jest równoznaczne z zrobieniem tego tylko dla sprawdzenia, z tą różnicą, że sprawdzenie było hipotetyczne. Pojawiają się fałszywe liczby, które oznaczają, że zarabia się fałszywe pieniądze na podstawie moich fałszywych „autentycznych” treści, których nikt nie będzie w stanie przekonać.

Zaraz po wyjęciu z pudełka nagrałem wideo przedstawiające torebkę nieotwartego proszku białkowego. „Polecam” produkt, który wyraźnie nie był używany. Z 738 wyświetleń i dwóch osób, które dodały to do koszyka, zarobiłem 1,68 $. Kolejny film, w którym zrobiłem koktajl z proszku, który określiłem jako „przerażająco zły”, zarobił 2,55 dolara (nie wypłaciłem moich zarobków). Nikt nie ma powodu, by ufać mi ani nikomu innemu na platformie tworzącej filmy – ale z drugiej strony ludzie obecnie pragną kogoś, nawet nieznajomemu, aby powiedzieć im, co mają kupić i zrobić.

Przekonanie innych o swoim guście wymaga dużych pieniędzy, ale jak dotąd, tak jak się spodziewałem, nikogo nie przekonałem. Nie ma jednak znaczenia, że ​​nikt nie kupił dzięki moim filmom: liczy się nie to, czy jestem dobrym sprzedawcą, ale moja chęć próbowania. Aby wypłacić zarobki influencerów, muszę zarobić 20 dolarów. Na dzień dzisiejszy zarobiłem 13,92 dolara.



Source link

Advertisment

Więcej

Advertisment

Podobne

Advertisment

Najnowsze

Mocowanie Tesli przypominało pedały Cybertruck z tą instalacją nitów

Chwila Film Aarona Casha opublikowany w serwisie X twierdzi, że jest to „35-sekundowa naprawa wycofania” zademonstrowana podczas wydarzenia „Cyber ​​Takeover” w Long Beach,...

Następna era Home Assistant zaczyna się teraz

Jak rozwiązać problem przekształcenia popularnej platformy inteligentnego domu, opartej na ideałach open source i otwartych standardów, w coś większego, co pozostanie wierne tym...

Dolphin wyjaśnia, dlaczego jego emulator GameCube i Wii nie będzie dostępny w App Store

Firma Apple niedawno zmieniła swoje zasady, zezwalając na korzystanie z emulatorów gier w App Store. Delta, jedna z podstawowych aplikacji do emulacji,...
Advertisment