Doktor Who, odcinek 6, szokuje niespodzianką w stylu Czarnego Lustra


Na początek „Dot and Bubble”, najnowszy odcinek Doktor Ktowygląda na to, że pożyczam od Czarne lustroworek sztuczek. Akcja rozgrywa się na Finetime, planecie, na której każdemu towarzyszy mały kulisty asystent AI zwany Dot, który wyświetla „bąbel” wokół ich głów. W swoich indywidualnych Bubbles ludzie żyją przez całe życie – rozmawiając w grupach, oglądając śmieszne filmy lub występy gwiazd popu – i zdają się nie wychodzić z domu poza snem. Nawet w chodzeniu pośredniczy Bańka, która mówi im, ile kroków mają przejść w każdym kierunku, prowadząc ich do biura, z powrotem do domu i na posiłki. To bardzo „dzisiejsze dzieci i ich cholerne telefony!” rodzaj przesłanki, ale znowu: tylko najpierw.

Początkowo dosadna metafora staje się jeszcze bardziej tępa, gdy pojawia się potwór tygodnia: przerażające ślimaki, które pożerają żywcem mieszkańców Finetime, gdy nieświadomie wchodzą do ich rozdziawionych paszczy, ponieważ nie widzą poza swoimi bąbelkami. Nasza bohaterka tygodnia, nieszczęsna Lindy Pepper-Bean (Callie Cooke), odkrywa, że ​​Doktor (Ncuti Gatwa) i Ruby Sunday (Millie Gibson) włamują się do jej kanału Bubble, którzy spędzają odcinek próbując zdalnie doprowadzić ją w bezpieczne miejsce, pomimo jej sceptycyzmu.

To sprytna konfiguracja, nawiązująca do ulubieńców fanów Doktor Kto historie takie jak „Blink” i ulubione tropy pisarzy takich jak Steven Moffat (który, co zaskakujące, nie napisał tego odcinka): okropne rzeczy na granicy percepcji, twarde ograniczenie możliwości interwencji Doktora i świat zaprojektowany pod kątem zgodności, w którym bezpieczeństwo zależy od zdolności postaci do ucieczki przed grawitacją społeczną. Ta sprytna struktura zderza się z boleśnie protekcjonalną metaforą w sercu „Kropki i bańki” – którą pisarz Russell T. Davies wykorzystuje, aby ukryć to, czym jest Naprawdę czyn.

Reklama

Zdjęcie: Disney Plus

Ponieważ pomiędzy pozornie leniwą satyrą na młodzież nieuleczalnie dostępną w Internecie a mrożącymi krew w żyłach emocjami związanymi z fabułą, Davies po cichu podaje istotne szczegóły na temat Finetime i tego, co naprawdę się tutaj dzieje. Kim są Ci ludzie? Co oni robią? Dlaczego oni tam są? Każda odpowiedź, udzielona konwersacją w odcinku wypełnionym głośną, cukierkową paletą, głośniejszymi komentarzami społecznymi i jednym z najstraszniejszych potworów sezonu, ledwo się rejestruje. Kiedy więc w końcu dojdziesz do zakończenia i prawda o Finetime stanie się jasna, poczujesz się, jakby podłoga otworzyła się spod ciebie, a „Dot and Bubble” natychmiast staje się jednym z najbardziej ponurych Doktor Kto historie opowiedziane za jakiś czas.

[Ed. note: This means spoilers for the very end of “Dot and Bubble.”]

Ostatecznie nie ma już ratunku dla mieszkańców Finetime. Pierwszą wskazówką było to, że Lindy szybko odrzuciła ostrzeżenia Doktora na początku „Dot and Bubble” i że zaczęła słuchać dopiero, gdy Ruby Sunday do niej przemówiła. Nagromadziło się więcej wskazówek, prowadzących do odpowiedzi na pytanie, co przede wszystkim sprowadziło ślimakowych kosmitów do Finetime: Kropki. Dots, w swojej algorytmicznej usłudze dla swoich użytkowników, nauczyło się zbyt wiele o nich i znienawidziłem ich. I nie dzieje się tak dlatego, że ich zaawansowane technologicznie mózgi zaślepiają ich na prawdziwy świat; to dlatego, że są cholernie rasistowscy.

Lindy i inni ocalali z Finetime odmawiają przyjęcia Doktora w ramach jego oferty bezpiecznego opuszczenia Finetime, zamiast tego decydują się stawić czoła dziczy, gdzie grozi im pewna śmierć, tylko ze względu na to, jak Doktor wygląda. To tutaj dochodzą do skutku ostatnie ciekawostki: mrożące krew w żyłach przebłyski egoizmu ze strony Lindy, jej grupy przyjaciół w kolorze lilii białych, fakt, że Finetime zamieszkują wyłącznie młode dorosłe dzieci z 1%.

Kilka słonecznych okien rozmów wideo wypełniających ekran z odcinka Doctor Who „Dot and Bubble”.

Zdjęcie: Disney Plus

Aż do teraz, Doktor Kto nie przejął się tym, jak Doktor przybierając postać czarnego mężczyzny może zmienić dynamikę serialu. Z jednej strony jest to zrozumiałe, a nawet pożądane – byłoby prostackim i prawdopodobnie wstecznym natychmiastowe narażanie Doktora na rasizm w chwili, gdy stało się to możliwym wynikiem historii. Zachowanie się tak, jakby tak było, również wydaje się intelektualnie nieuczciwe nigdy materiał. Davies, jako biały showrunner, który zaaranżował tę sytuację, nie wybrał ani traumatycznej porno, ani unikania. Zamiast tego wybrał konkret: Tak wygląda Doktor stanowisko jest teraz trudniej. Są ludzie, którzy nie chcą być przez niego zbawieni. Istnieją pewne problemy, których nie da się rozwiązać za pomocą kosmicznie głębokich studni współczucia i empatii. Są ludzie o sercach tak podłych, że nawet siebie nie uratują.

„Kropka i bańka” przekonuje, że rolą jego bohatera jest stanąć w wyłomie i pomóc nawet w obliczu tak szokującej pogardy, bo życie jest cenne przede wszystkim, nawet znienawidzonych maluchów – zapewne dlatego, że życie można odkupić, a śmierć jest ostateczna . Trudno się z tym pogodzić, a występ Gatwy sugeruje, że może na taki idealizm nie zasługuje się tutaj. Śmieje się z szaleństwa sytuacji, a potem krzyczy z bólu. Kto wie, czy to właściwa decyzja, ale ją podjął. On próbował.



Source link

Advertisment

Więcej

Advertisment

Podobne

Advertisment

Najnowsze

Dom Smoka, sezon 2, poprawia makabryczne zabójstwa opisane w książce

Dom Smoka zawsze mówił o tym, jak najmniejsze decyzje mogą mieć nieprzewidziane konsekwencje, ale rzadko ten temat był tak jasny, jak...

iOS 18: 18 najważniejszych funkcji i zmian dla iPhone’a [Video]

W tym wstępnym, praktycznym przewodniku omawiam 18 moich ulubionych nowych zmian i funkcji z pierwszej wersji beta systemu iOS 18 dla iPhone'a. ...

Przeglądarka Chrome na Androidzie może czytać strony internetowe na głos z poziomu aplikacji

Google wprowadza nową opcję o nazwie „Posłuchaj tej strony”, która umożliwia odczytanie strony internetowej na głos w przeglądarce Chrome na Androidzie. Ta...
Advertisment